sobota, 18 stycznia 2014

Przemyślenia o planowaniu.

Zdjęcie z : http://scoutingmagazine.org/

Wygląda na to że po uporządkowaniu wiedzy na temat planowania (w aspekcie harcerskim) można dojść do pewnych wniosków. Przedstawię teraz moją koncepcję, powstałą przy okazji pewnego interesującego przedsięwzięcia.

Możemy wyróżnić dwa podejscia do planowania pracy harcerskiej - tak jak się je opisuje w literaturze i tak jak praktykuje w drużynach które znam. Jedno nazwę dla uproszczenia "celowym", a drugie "pomysłowym".

Planowanie celowe zaczyna sie od stawiania celów. Cele te powinny być indywidualne - wyznaczone i dopasowane do każdego z harcerzy osobno. Dopiero po wyznaczeniu takich celów wychowawczych dla każdego harcerza z osobna, można spojrzec na całość, poszukać powiązań i wspólnoty celów i biorąc je na warsztat budować wspólne plany (zbiórki, imprezy), które pozwolą te cele realizować. Plany i pomysły powstają z powiązania celów indywidualnych w większe zadania, zbiórki i projekty. To wszystko ubiera się w opatrzony terminami plan, w którym zawsze powinno móc się wysledzić powiązanie konkretnego wydarzenia z zadaniem i celem wychowawczym danego harcerza. To podejście opisuje Marek Kamecki w książce "Stosowanie metody harcerskiej w drużynie harcerzy".

Planowanie pomysłowe natomiast opiera się na innej ścieżce. Wszystko rozpoczyna się od pomysłów - fazy, zajawki, czyli zebrania pewnych koncepcji które są atrakcyjne dla planującego (w domyśle, ale niestety nie zawsze dla harcerzy). Te pomysły  (np. zróbmy grę w Szare Szeregi wysadzające hitlerowski pociąg, albo drużyna może powstrzymać terrorystów, jeśli pierwsi dotrą i rozbroją bombe) są początkiem procesu planowania. Do nich, przy użyciu znajomości chłopaków i intuicji wychowawczej dobiera się zadania dla poszczególnych chłopaków, które naturalnie pokrywają się z (niewyrażonymi wprost) potrzebami, czyli celami wychowawczymi harcerzy.

Te dwa podejścia są rozłączne. Z mojego doświadczenia wynika że najpopularniejsze jest podejście "pomysłowe", ale jednocześnie z powodu większej zgodności z teoretyczną metodą (indywidualność) powszechnym elemtnetme kursów jest podejście "celowe". W toku pracy, zwłaszcza w toku starcia teorii planowania z praktyką, powstaje potworek, którego większość drużyn które znam jest ofiarami.

Tym potworkiem jest planowanie celowe, ale nie oparte o indywidualnych harcerzy, ale o całą drużynę lub o konkretne pomysły (jak w podejściu "pomysłowym"). Taki sposób jest łatwy (wymyślam pomysły - dorabiam do nich cele - zapisuje w terminarzu), ale zupełnie pomija podejście indywidualne. Oczywiście intuicja instruktorska i inne środki wychowawcze (stopnie, sprawności), nie pozwolą totalnie zniknąć podejściu indywidualnemu, ale opisana potworkowa metoda planowanie je ogranicza.

Jakie jest wyjście? Moim zdaniem dobrze jest by drużyna miała plan oparty o podejściu celowym. Jest to jednak wymagająca metoda, zarówno jak chodzi o czas, jak i możlwiości i doświadczenie instruktorskie drużynowego i przybocznych. W praktyce pewnie często sięgamy po planowanie pomysłowe, jednak powinniśmy pilnować, by nie zabrakło tam indywidualności - indywidualnych potrzeb i wynikających z nich zada dla chłopaków.

PS: Za materiał do tych przemyśleń dziękuje ekipie, z którą szykujemy małe co nieco, w której postanowiliśmy zastosować planowanie celowe, nie znając ani trochę chłopaków, z ktorymi przyjdzie nam pracować. Ciężka i niezbyt efektywna praca nad abstracyjnymi celami indywidualnymi sprowokowała mnie do tego tekstu. Teraz błędu już (mam nadzieje) nie popełnimy.

środa, 16 stycznia 2013

O pisaniu i robieniu

Mamy w harcerstwie, ale szczególnie w ZHR, pewną przypadłość: aspirujemy do bycia intelektualistami, czasem nawet bardziej niż do bycia harcerzami. Stąd stosunkowo dużo (teraz już wyłącznie internetowych) czasopism, blogów, i innych produktów piśmienniczych. Byłaby to dobra tendencja, gdyby wspierała to co jest celem i podstawą organizacji - czyli wychowanie. Moim zdaniem zbyt często jednak nasze cenne i rzadkie zasoby zużywamy na pisanie, zamiast na pracę wychowawczą. Proponuje więc:

Potencjalny autorze! 
Czy Twoja drużyna jest już drużyną Puszczańską lub Złotej Koniczynki? Czy możesz powiedzieć że harcerki i harcerze z Twojej drużyny zdobyli już stopnie które mieli? Jeśli nie -skup się raczej na tym - tam jest jądro Twojej pracy i całej naszej organizacji. Artykuły pisz w wolnych chwilach - gdy jesteś przekonany że zrobiłeś wszystko dla swojej jednostki!

Redaktorze / blogerze!
Rozumiem Twoją chęć zebrania jak największej ilości materiałów i chęć stymulowania debaty intelektualnej w organizacji. Ale ogranicz proszę ściganie drużynowych i tych którzy pracują blisko naszej "linii frontu". Ich zaangażowanie i energia jest potrzebna przede wszystkim tam. Wspieraj ich tam, dostarczając wysokiej jakości, przemyślane i przydatne artykuły. Ale nie zabieraj ich od naszego najważniejszego dzieła.

Nie zgadzasz się  - podyskutuj (ale najpierw sprawdź czy nie możesz czegoś w swoim podstawowym polu działania).

poniedziałek, 31 grudnia 2012

Nowa jakość filmowa

Podesłane...
bardzo fajne trzy filmy (albo trzy wersje jednego filmu) promujące Skautów Europy.
- technicznie wysoki poziom
- ujęcie prawie wszystkiego co ważne.

Są oczywiście możliwości poprawy, ale to w tej chwili najlepszy film promujący skauting i harcerstwo.

Krótka Dłuższa Najdłuższa, dla starszych

niedziela, 30 grudnia 2012

na co ma wpływ organizacja

Jeszcze jeden wpis w tym roku. Od jednego z moich przyjaciół usłyszałem (on chyba też kogoś cytował):

W drużynie masz wpływ na program, w hufcu masz wpływ na instruktorów, w chorągwi masz wpływ na duże działania (obozy, akcje), a w organizacji masz wpływ na regulaminy. Nie próbuj zmieniać innych rzeczy, bo masz marne szanse. Możesz tylko stworzyć warunki.

Ma rację?

piątek, 20 kwietnia 2012

bardzo bardzo stare, ale urocze :)

Google miało awarie. Byłem w lesie, nie zauważyłem. Ale w internecie zauważyli:
Internauci mieli inne odczucia. - Idę wyciągnąć strój harcerza i naostrzyć finkę. Google zawsze był! - komentował Piotr Romański z Warszawy.
http://wyborcza.pl/1,76842,6614059,Jak_wyglada_swiat_bez_Google_a.html


wtorek, 10 kwietnia 2012

Baden-Powell w domenie publicznej...

1 stycznia 2012 roku, mineło 70 lat (i ponad 300 dni) od śmierci Roberta Baden-Powella - założyciela skautingu, brytyjskiego generała i innowatora społecznego (serio, ktoś tak o nim napisał). Oznacza to, że zgodnie z prawem, wszystkie jego prace, przeszły do domeny publicznej. Czyli każdy może je drukować, udostępniać i prowadzić (oczywiście wersje w języku oryginalnym, czyli angielskim). Na wersje polskie musimy poczekać - 70 lat od śmierci tłumaczy.

Tymczasem możemy zobaczyć książki już udostępnione w Projekcie Gutenberg:

  • My adventures as a spy - R. Baden Powell - "Moje przygody jako szpiega" - opowieść o działaniach Baden-Powella w brytyjskim wywiadzie. Forma gawędy - może być fajnym źródłem do gawęd ogniskowych.
  • Young Knights of the Empire : Their Code, and Further Scout Yarns  - R. Baden Powell  " Młodzy Rycerze Imperium (Brytyjskiego, przyp metod.) - ich Kodeks i inne gawędy" - kilkadziesiąt opowieści o prawie skautowym, autorstwa samego B-P - dobre źródło do gawęd.
  • The story of Baden-Powell - H. Begbie - biografia Baden-Powella - zawsze warto spróbować.
Poza tym możecie poszukać materiałów na genialnej, aczkolwiek troche zdezaktualizowanej stronie: http://www.pinetreeweb.com/bp-library.htm.

Jeśli dowiem się czegoś o polskich książkach skautowych w domenie publicznej - dam znać!

piątek, 3 lutego 2012


Wszyscy już wiedzą jakie są organizacje. A Skauci Europy?
Ani ZHP, ani ZHR, ani PTTK, ani żadna inna organizacja nie zrobiła w ostatnim czasie tyle dla uzdolnionej polskiej młodzieży co zespół z Kaiserslautern.
http://www.zczuba.pl/zczuba/1,90957,11081689,Na_straganie_w_dzien_lutowy___vol__1.html

niedziela, 15 stycznia 2012

Alternatywna karta kategoryzacyjna

Organizacja Harcerzy ZHR proponuje narzędzie pracy z drużynami dla hufcowych i komendantów chorągwi o wdzięcznej nazwie karta kategoryzacyjna. Nie jest to zbyt motywujące (kto lubi być szufladkowany?), ale status Drużyny Leśnej lub Puszczańskiej czasem przemawia do drużynowych. Mechanizm tego narzędzia jest jednak nastawiony na osiągnięcie punktowych korzyści w pewnych etapach, zamiast wspierania rozwoju przez cały czas.

Wydział Zuchowy OHy wyszedł naprzeciw tym problemom i opracował kartę kategoryzacji dla gromad zuchowym, nastawioną na ciągły rozwój. Można ją zobaczyć tu:
http://maz.zhr.pl/index.php/jednostki-nasza-struktura/referaty/referat-zuchow
a tu szczegółowe linki:
Na honorable menszyn zasługuje aplikacja na facebooka - pomaga się skategoryzować i wyświetla to na profilu drużynowego - czy to nie piękne?

Wzorując się więc na tym rozwiązaniu, przygotowałem alternatywny arkusz kategoryzacji dla drużyn harcerzy. Możesz go tu pobrać (xls, ods, pdf) i zastosować dla swojej drużyny. To czysto rozrywkowa produkcja i nie służy niczemu więcej jak tylko dobrej zabawie.


Założenia jakie przyjąłem przy tworzeniu tego narzędzia:

  • kasuje to ze starych wymagań co mi sie nie podoba.
  • nie chce ograniczać sie do jednego modelowego sposobu prowadzenia druzyny - karta jest "agnostyczna" względem modeli drużyny
  • karta używana jest raz na pol roku - we wrzesniu, po przekazaniu planu i w lutym, po feriach zimowych. Wtedy przyznawane są kategorii.
serdecznie zapraszam do testowania (szczególne będę wdzięczny za głosy drużynowych)



Aplikacji na facebooka jeszcze nie ma - może kiedyś powstanie.

Przy okazji polecam także obliczator procentu odpowiednich stopni w drużynie harcerzy.