Fragment mojej pracy zaliczeniowej na kurs podharcmistrzowski Jakobstaf. Jeśli chcesz zobaczyć całość - wpisz swój e-mail w komentarzu.
Jak poznać że harcerz nadaje się na zastępowego?
Zastępowy musi być harcerzem o odpowiednim poziomie wyrobienia. Tę sprawę załatwiają nam stopnie – wybieramy wśród takich którzy mają, lub zaraz będą mieli wywiadowcę. Inną ważną sprawą są naturalne cechy lidera – to że harcerz, kiedy jest w grupie w której nie ma zastępowego czy innego lidera, sam przejmuje inicjatywę i naturalnie zaczyna prowadzić grupę. Łatwo to zaobserwować na obozie, trzeba się tylko dobrze ukryć. Wszelkiego rodzaju dowcipy wyrządzane kadrze, czy komukolwiek innemu, są przygotowane przez harcerzy pod dowództwem aktualnych bądź następnych zastępowych – warto zwrócić na to uwagę. Dobry kandydat na zastępowego pokazuje też odpowiedzialność – myśląc o całej drużynie lub zastępie, przewidując możliwe wpadki itp. Dobry kandydat w końcu pokazuje że ma dobre pomysły – wymyśla okrzyki i piosenki, bierze udział w przedstawieniach i skeczach. Nie jest tak że brak którejkolwiek cechy wyklucza kandydata – po prostu trzeba mu poświęcić więcej czasu, by nad tą cechą pracował już w trakcie prowadzenia zastępu. Jeśli nie czujesz że gość będzie dobrym zastępowym – przemyśl to dokładnie. Intuicja daje czasem bardzo dobre oceny.
poniedziałek, 20 października 2008
piątek, 10 października 2008
Praktyka dla puszczan
Bardzo fajny serwis ze szczegółowo opisanymi i bogato ilustrowanymi artykułami dla tych którzy chcą zorganizować albo dowiedzieć się czegokolwiek o drzewach:
http://mojedrzewa.pl/
Zdjęcia, opisy i inne.
Polecam!
http://mojedrzewa.pl/
Zdjęcia, opisy i inne.
Polecam!
poniedziałek, 6 października 2008
Duety do mety
Im więcej różnych środowisk poznaje, tym ciekawsze mam obserwacje. Zauważyłem więc, że spotykam coraz częściej drużyny, które prowadzone są przez dwóch równorzędnych (przynajmniej w ich rozumieniu) instruktorów. To że jeden ma taką a drugi inną funkcję, czy sznur, nie stanowi dla nich wielkiego problemu. Czasami nawet, na znak równości obydwaj (obydwie) noszą sznury drużynowych.
Co prawda sytuacja taka nie jest częsta (2-3 drużyny, które ja poznałem) i popularna zwłaszcza w gromadach zuchowych, ale zdarzają się też drużyny harcerskie. Przyczyny zjawiska są różnorakie : przyjaźń, przekonanie o tym że w dwie (dwóch) damy radę itd.
Nie można zbyt wiele narzucić takim układom. Warto jedynie zadbać o to by nieobecność połowy duetu nie oznaczała automatycznej katastrofy w gromadzie - by każdy z instruktorów był samodzielnym wychowawcą.
Popularną praktyką jest także rozdzielanie takich duetów przez Komisje Instruktorskie, które z niewiadomych przyczyn nie akceptują takiego modelu prowadzenia drużyny. Moim zdaniem to zły pomysł - w sytuacji braków kadrowych, robienie czegokolwiek wbrew woli potencjalnego instruktora, to bardzo zły pomysł. Samodzielność w pracy nie musi być koniecznie udowodniona w jednoosobowym prowadzeniu drużyny. Ale to chyba do uszu komisji nie dociera...
Co prawda sytuacja taka nie jest częsta (2-3 drużyny, które ja poznałem) i popularna zwłaszcza w gromadach zuchowych, ale zdarzają się też drużyny harcerskie. Przyczyny zjawiska są różnorakie : przyjaźń, przekonanie o tym że w dwie (dwóch) damy radę itd.
Nie można zbyt wiele narzucić takim układom. Warto jedynie zadbać o to by nieobecność połowy duetu nie oznaczała automatycznej katastrofy w gromadzie - by każdy z instruktorów był samodzielnym wychowawcą.
Popularną praktyką jest także rozdzielanie takich duetów przez Komisje Instruktorskie, które z niewiadomych przyczyn nie akceptują takiego modelu prowadzenia drużyny. Moim zdaniem to zły pomysł - w sytuacji braków kadrowych, robienie czegokolwiek wbrew woli potencjalnego instruktora, to bardzo zły pomysł. Samodzielność w pracy nie musi być koniecznie udowodniona w jednoosobowym prowadzeniu drużyny. Ale to chyba do uszu komisji nie dociera...
niedziela, 5 października 2008
Puszka coli
Artykuły nowe i ciekawe pojawiają się na zhp24.net tak szybko, jak komentarze polityków na tvn24. Nie nadążam więc komentować, ale teraz nadrabiam zaległości.
Serdecznie polecam artykuł Magdaleny Cieślak "Too fast". Pisze ona o tym że młodzi (poniżej 16 roku życia) instruktorzy są jak puszka coli - otwarci (wystawieni na funkcję instruktorską) wystrzeliwują (ciężko pracują z drużynami) i są puści (tracą zapał i odpadają). Nie sposób nie zgodzić się, a metafora jest bardzo celna.
Brakuje mi jednak kilku konkretów - sposobów, pomysłów jak uniknąć takiej sytuacji. Na miarę moich możliwości i doświadczeń postaram się to nadrobić.
Jak uniknąć zajechania przybocznego ?
Serdecznie polecam artykuł Magdaleny Cieślak "Too fast". Pisze ona o tym że młodzi (poniżej 16 roku życia) instruktorzy są jak puszka coli - otwarci (wystawieni na funkcję instruktorską) wystrzeliwują (ciężko pracują z drużynami) i są puści (tracą zapał i odpadają). Nie sposób nie zgodzić się, a metafora jest bardzo celna.
Brakuje mi jednak kilku konkretów - sposobów, pomysłów jak uniknąć takiej sytuacji. Na miarę moich możliwości i doświadczeń postaram się to nadrobić.
Jak uniknąć zajechania przybocznego ?
- Daj mu tyle samo przygody ile pracy i powoli zwiększaj dawkę pracy zmniejszając przygodę. Nie da się bowiem robić więcej naraz - doba ma tylko 24 godziny
- Pamiętaj że on jest przybocznym, a nie współdrużynowym (pomijam czasem spotykane przypadki duetów - drużynowych, o nich kiedy indziej). On nie musi konsultować wszystkich decyzji, nie obarczaj go też wszystkimi problemami. Wszystko trzeba dawkować stopniowo.
- Daj mu wybrać zadania które go bawią, ale nie pozwól by wykonywał wkoło te same zadania. Na funkcji jest jak gdyby na praktyce - musi poznać wszystkie apsekty funkcjonowania instruktora, by wiedzieć jak to potem robić.
sobota, 4 października 2008
Z archiwów IPH: Modlitwa przed posiłkiem
"Pobłogosław Panie z wysokiego niebaZnacie? No pewnie że tak. Wolno, albo bardzo szybko, ale to harcerski evergreen. Przez niektórych znienawidzony...
Co by na tej ziemi nie zabrakło chleba
Nie zabrakło chleba, nie zabrakło gruli,
ani tej miłości do Twojej matuli"
A tą wersję znacie?
Tak, to hymn Republiki Słowackiej. Nie wierzycie? sprawdźcie na stronie prezydenta Słowacji
piątek, 3 października 2008
Dobre rady wuja Psiny (punktacja zastępów)
- Na każdej zbiórce druzyny oddzielna (mała) punktacja + zwycięzca
- Punktacja za liczbę harcerzy w zastępach na zbiórkach drużyny (ale może tez zastępów)
- Nagroda w formie obrzędowej (np. oznaczenie na mundurze, nazwa (przydomek dla zastępu) na czas bycia najlepszym)
- Jasne (jak słońce) kryteria tak by każdy harcerz sobie zrozumiał
- Skonstruuj tak punktację tak by działała wzajemność oddziaływań w niej (np. jeśli chcesz żeby zastęp był lepszym zastępem, siła rzeczy lepszy musi też być zastępowy)
czwartek, 25 września 2008
Wywiad z Chief of Boy Scouts
Znów wywiad amerykańskiego szefa Boy Scouts. Robie się amerykocentryczny :)
Będzie potem coś o Polsce, ale to wbrew pozorom też się do nas odnosi
-----
Pytanie: Skauci zmieniają narzędzia, wchodząc w swoje drugie stulecie. Jakie zmiany robicie?
Odpowiedź: Byliśmy tym zajęci razem z gośćmi z McKinseya (firmy konsultingowej) przez miesiące. Przez 100 lat stajesz się trochę artretyczny i biurokratyczny. My jesteśmy nasiąknięci tradycją, co jest dobre, ale nie jesteśmy dobrzy w innowacjach i odnowach. Nie chcemy porzucić tradycji, ale chcemy bardziej dostosowani do rzeczywistości.
Pyt: Czy jest możliwe żeby Boy Scouts stali się jak dorożki: przestarzali i nieodpowiadający czasom?
Odp: To są dwa pytania: Przestarzali? Absolutnie nie. W dzień w którym godny zaufania, lojalny, pomocny, przyjacielski, uprzejmy, grzeczny, posłuszny, oszczędny, odważny, czysty i pełen czci (punkty ich Prawa Skautowego - przyp. metodyczny) staną się przestarzałe, ja sam zamknę to miejsce.
Te cechy nigdy nie bardziej odpowiadające czasom. Poprawiony musi być mechanizm przekazywania ich. Nadal używamy kompasu żeby pokazać dzieciom jak się odnaleźć, ale uczymy je także obsługi GPS. Zostawiamy je na tydzień na odludziu i mówimy żeby zostawiali miejsce w lepszym stanie niż je zastali. Możesz nauczyć dzieci o charakterze i przywództwie używając kosmosu i komputerów. Sekret jest w pokazaniu im twarzą w twarz dorosłych z charakterem.
Ryzykujemy byciem nieodpowiednim, jeśli nie dostosowujemy się do tego co jest atrakcyjne dla dzieci dizisaj, ale ryzykujemy też zgubienie drogi, jeżeli porzucimy zasady - Prawo Skautowe
Pyt: Jak wiele tej poprawy narzędzi to PR, żeby przezwyciężyć kontrowersje z Bogiem i gejami.
Odp: To jest czas aby znów przedstawić Amerykanom Boy Scouts i zdefiniować się, tak by inni nas nie definiowali. Przez ostatnią dekadę porzuciliśmy pole komunikacji społecznej i dialogu, i mamy dobrą historię do opowiedzenia. Każdy ma dobre przeczucia co do skautingu, a my w ogóle tego nie wykorzystujemy.
Pyt: Niektóre firmy unikały kontaktów zewnętrznych w ramach strategii. Czy to dotyczyło też skautów?
Odp: Pierwszy raz w historii, mieliśmy adwersarzy. Kiedy ja zaczynałem, było macierzyństwo, placek z jabłkami i Boy Scouts. Byliśmy wepchnięci w sytuacje, do której nie byliśmy przydotowani. Decyzje z tego czasu były wtedy odpowiednie. Przez jeden temat, porzuciliśmy całą dyskusje o skautingu. To nie ma sensu. Nie możemy się tego bać
Pyt: Firmy często mają ten sam problem. Chcą dawać pozytywne informacje na zewnątrz, ale czy to nie znaczy że mają także rozmawiać o kontrowersjach?
Odp: Okazjonalnie. Jeżeli nie jesteś proaktywny w definiowaniu siebie, ktoś inny to zrobi. Byliśmy zakładnikiem spraw politycznych, ponieważ nie dajemy się dokoptować.
Pyt: Skauci wymagają wiary w Boga. Wielu liderów biznesu jest religijnych, ale zachowują wiarę dla siebie, by nie odstraszać konsumentów i pracowników o różnych przekonaniach.
Odp: Skauci mają obowiązek wobec Boga, ale nie próbujemy w żaden sposób Go definiować. Mamy świetnych skautów żydowskich, chrześcijańskich i muzułmanów.
A: The Scouts have a duty to God, but we in no way have tried to define God. We have wonderful Jewish Scouts and Christian Scouts and Muslim Scouts.
Akceptujemy każdą wiarę, ale skauci muszą pokazać troche wiary. W środku wiary są zasady dobra i rzeczy które są dobrą lekcją dla biznesu. Wielu liderów biznesowych to ludzie wiary.
Ale nie mają tego wypisanego na czołach. (kawałek nieprzetłumaczalny, przynajmniej dla mnie - przyp. metodyczny). Idea że żyjemy życiem wiary i nie ukrywamy tego jest ważną częścią naszej tożsamości.
Całość na: http://www.usatoday.com/money/companies/management/2008-07-20-boy-scouts-advice_N.htm
Będzie potem coś o Polsce, ale to wbrew pozorom też się do nas odnosi
-----
Pytanie: Skauci zmieniają narzędzia, wchodząc w swoje drugie stulecie. Jakie zmiany robicie?
Odpowiedź: Byliśmy tym zajęci razem z gośćmi z McKinseya (firmy konsultingowej) przez miesiące. Przez 100 lat stajesz się trochę artretyczny i biurokratyczny. My jesteśmy nasiąknięci tradycją, co jest dobre, ale nie jesteśmy dobrzy w innowacjach i odnowach. Nie chcemy porzucić tradycji, ale chcemy bardziej dostosowani do rzeczywistości.
Pyt: Czy jest możliwe żeby Boy Scouts stali się jak dorożki: przestarzali i nieodpowiadający czasom?
Odp: To są dwa pytania: Przestarzali? Absolutnie nie. W dzień w którym godny zaufania, lojalny, pomocny, przyjacielski, uprzejmy, grzeczny, posłuszny, oszczędny, odważny, czysty i pełen czci (punkty ich Prawa Skautowego - przyp. metodyczny) staną się przestarzałe, ja sam zamknę to miejsce.
Te cechy nigdy nie bardziej odpowiadające czasom. Poprawiony musi być mechanizm przekazywania ich. Nadal używamy kompasu żeby pokazać dzieciom jak się odnaleźć, ale uczymy je także obsługi GPS. Zostawiamy je na tydzień na odludziu i mówimy żeby zostawiali miejsce w lepszym stanie niż je zastali. Możesz nauczyć dzieci o charakterze i przywództwie używając kosmosu i komputerów. Sekret jest w pokazaniu im twarzą w twarz dorosłych z charakterem.
Ryzykujemy byciem nieodpowiednim, jeśli nie dostosowujemy się do tego co jest atrakcyjne dla dzieci dizisaj, ale ryzykujemy też zgubienie drogi, jeżeli porzucimy zasady - Prawo Skautowe
Pyt: Jak wiele tej poprawy narzędzi to PR, żeby przezwyciężyć kontrowersje z Bogiem i gejami.
Odp: To jest czas aby znów przedstawić Amerykanom Boy Scouts i zdefiniować się, tak by inni nas nie definiowali. Przez ostatnią dekadę porzuciliśmy pole komunikacji społecznej i dialogu, i mamy dobrą historię do opowiedzenia. Każdy ma dobre przeczucia co do skautingu, a my w ogóle tego nie wykorzystujemy.
Pyt: Niektóre firmy unikały kontaktów zewnętrznych w ramach strategii. Czy to dotyczyło też skautów?
Odp: Pierwszy raz w historii, mieliśmy adwersarzy. Kiedy ja zaczynałem, było macierzyństwo, placek z jabłkami i Boy Scouts. Byliśmy wepchnięci w sytuacje, do której nie byliśmy przydotowani. Decyzje z tego czasu były wtedy odpowiednie. Przez jeden temat, porzuciliśmy całą dyskusje o skautingu. To nie ma sensu. Nie możemy się tego bać
Pyt: Firmy często mają ten sam problem. Chcą dawać pozytywne informacje na zewnątrz, ale czy to nie znaczy że mają także rozmawiać o kontrowersjach?
Odp: Okazjonalnie. Jeżeli nie jesteś proaktywny w definiowaniu siebie, ktoś inny to zrobi. Byliśmy zakładnikiem spraw politycznych, ponieważ nie dajemy się dokoptować.
Pyt: Skauci wymagają wiary w Boga. Wielu liderów biznesu jest religijnych, ale zachowują wiarę dla siebie, by nie odstraszać konsumentów i pracowników o różnych przekonaniach.
Odp: Skauci mają obowiązek wobec Boga, ale nie próbujemy w żaden sposób Go definiować. Mamy świetnych skautów żydowskich, chrześcijańskich i muzułmanów.
A: The Scouts have a duty to God, but we in no way have tried to define God. We have wonderful Jewish Scouts and Christian Scouts and Muslim Scouts.
Akceptujemy każdą wiarę, ale skauci muszą pokazać troche wiary. W środku wiary są zasady dobra i rzeczy które są dobrą lekcją dla biznesu. Wielu liderów biznesowych to ludzie wiary.
Ale nie mają tego wypisanego na czołach. (kawałek nieprzetłumaczalny, przynajmniej dla mnie - przyp. metodyczny). Idea że żyjemy życiem wiary i nie ukrywamy tego jest ważną częścią naszej tożsamości.
Całość na: http://www.usatoday.com/money/companies/management/2008-07-20-boy-scouts-advice_N.htm
Ciastka na szlaku
Spróbuje zrobić to jutro, a potem może w sobotę na zbiórce.
Baking Muffins - Ultralight Steam-Baked Style from NOLS on Vimeo
Baking Muffins - Ultralight Steam-Baked Style from NOLS on Vimeo
poniedziałek, 15 września 2008
Odrobina pracy

Dziś udało mi się (w końcu) poprawić sprawności po obozie. Gry w terenie, jakaś gałąź i już Topograf zepsuty. Tak samo uszkodziło się też kilka innych, ale już udało mi się to naprawić. Przy wyszywaniu (które jako zadanie trudne i wymagające skupienia, sprzyja rozmyślaniom :) przyszło mi do głowy że nie wyszywanie sprawności ma źródło nie tylko w braku sensownego regulaminu (w Organizacji Harcerzy ZHR), ale też w braku podstawowych udogodnień technicznych.
To co widzicie po prawej, to już poprawione sprawności (zrobienie ich zajęło mi jakąś godzinę - poprawki teraz - 15 min). Może nie są najpiękniejsze, ale skutecznie zmotywowały moich harcerzy do zdobywania i wyszywania. Z tego co wiem nie wszyscy wiedzą o istnieniu tamborków - przemyślnych przyrządów do wyszywania znakomicie ułatwiających szycie. Kupić 4 dal drużyny i problem sprawności z głowy. W ten sposób szycie przestaje być zmaganiem się z gnącym się materiałem, a staje się sztuką, dostępną nawet dla facetów.
Skąd wziąć taki tamborek? Każda pasmanteria osiedlowa. Mój ma ok. 9 cm średnicy i bardzo sobie go chwale. W internecie też można kupić takowe:http://www.e-pasmanteria.pl/kat--tamborki_plastikowe_okragle--25.html
Kup 4 dla drużyny, wydaj 20 zł, a efekt znakomity.
sobota, 13 września 2008
Top 10
Za Scoutmaster Minute (tłumaczenie dopasowane do realiów w pl)
10 najlepszych rzeczy, jakie słyszysz od swojej Drugiej Połowy, po powrocie z biwaku:
10. Cześć skarbie. Czy tym razem przywiozłeś wszystkich z powrotem?
9. Nie, nie możesz rozstawić namiotu do suszenia w salonie.
8. Wyjaśnij mi jeszcze raz, czemu potrzebujemy nowego namiotu?
7. Nie, nie możesz wejść do domu w tym stanie!
6. Nie, nie możesz zrobić dziś kolacji na epi-gazie.
5. Naprawdę masz zamiar dzisiaj spać w śpiworze?
4. Po prostu weź prysznic... pogadamy jak zdezynfekuję mieszkanie.
i numer jeden...
"Cieszę się że miałeś wspaniały weekend, ale mógłbyś przestać nucić to Jamboree?"
10 najlepszych rzeczy, jakie słyszysz od swojej Drugiej Połowy, po powrocie z biwaku:
10. Cześć skarbie. Czy tym razem przywiozłeś wszystkich z powrotem?
9. Nie, nie możesz rozstawić namiotu do suszenia w salonie.
8. Wyjaśnij mi jeszcze raz, czemu potrzebujemy nowego namiotu?
7. Nie, nie możesz wejść do domu w tym stanie!
6. Nie, nie możesz zrobić dziś kolacji na epi-gazie.
5. Naprawdę masz zamiar dzisiaj spać w śpiworze?
4. Po prostu weź prysznic... pogadamy jak zdezynfekuję mieszkanie.
3. 3 harcerskie weekendy pod rząd...mogę Cię zarezerwować na 13 stycznia?
2. Dlaczego w Twoim plecaku jest otwarty pasztet? - bo jeszcze nie uciekł...
i numer jeden...
"Cieszę się że miałeś wspaniały weekend, ale mógłbyś przestać nucić to Jamboree?"
Subskrybuj:
Posty (Atom)